Wernisaż: 13 lutego 2011, godz. 18.00
Galeria+
Postaci w pracach Natalii mają pozacierane twarze, są naczyniami pełnymi płynów, w których tworzą się smugi i wiry. Zmieniają się w obecności towarzyszących im zwierząt, rozpuszczają się i falują. Kiedy Natalia przygotowuje się do malowania, często nie ma żadnego planu. Działa intuicyjnie. W stanie podobnym do transu, trawi i wypluwa na płótno kolejną rozchwianą kompozycje. Kiedy nie maluje coś w niej rośnie i wtedy obraz staje się koniecznym ujściem.
